Realizacja planu i nauka hiszpańskiego
Trochę sobie posiedziałam w nocy i porobiłam różne ważne rzeczy. Oprócz tego obejrzałam parę nieważnych filmów na Youtube. Trochę też pojadłam, mimo że jest nocna pora. Zaraz będzie najlepszy czas do spania, czyli rano. Pisałam dzisiaj post o poranku i o tym, że najlepiej jest zacząć dzień bez urządzeń, bez ekranów. W sumie to ja raczej kończę dzień z ekranem niż zaczynam. Zrobiłam sobie super plan i wyrysowałam wykres Gantta. Pięknie to wygląda. Początek planu przypadł na 13 lutego. Mamy dzisiaj 22 lutego i jestem naprawdę w dobrym miejscu. Jednej rzeczy z 21 lutego nie mam zrobionej, ale to tylko formalność. Chodzi o to, że muszę do zrobić z Kariną, a ona akurat od dwóch dni nie dzwoniła i nie pracujemy razem od dwóch dni, więc czekam na nadrobienie tego punktu planu. Za to resztę z następnych dni już zaczęłam robić w miejsce tamtego zadania, żeby tak czy siak iść do przodu. Na szczęście mam na osi czasu też takie zadania, których wykonanie nie jest zależne od zakończenia poprze...