Posty

Wygrana na loterii

Obraz
 Wiele rzeczy ułożyło się po mojej myśli. Dostałam awans w pracy i przejdę do pracy umysłowej, będę pracowała mniej godzin za więcej pieniędzy. Moje dzieci przestały chodzić do szkoły, więc odeszło mi wstawanie rano do szkoły i wszyscy mamy więcej wolnego. I teraz przed zaczęciem pracy czuje lekką depresję, trochę mnie to przeraża, ze wszystko się tak układa, bo odpuściłam sobie wszystkie te moje życzenia i nagle zaczęły sie spełniać. Mam poczucie, ze odnalazłam Dżina z nieskończoną ilością życzeń i teraz jestem przytłoczona nadmiarem obfitości. Z drugiej strony stresuje się pracą, bo będzie tam dużo obcokrajowców i będę musiała dogadywać się po angielsku, a oni tak niewyraźnie mówią. Z trzeciej strony wiem, że na pewno sobie jakoś poradzę, tym bardziej, że zrobiłam dobre pierwsze wrażenie i wszyscy spodziewają się po mnie jak najlepszych rezultatów pracy. Jak sobie psychicznie poradzić z tym dziwnym uczuciem, jak po wygranej na loterii? To uczucie, to jak coś między euforią a lekk...

Jak robić pierwsze lajwy?

Obraz
 Trzeba robić lajwy. Tak mówią guru od kontentu. Kiedyś je robiłam, i to codziennie. Uczyłam się hiszpańskiego codziennie na lajwie przez cały rok 2019. Udowodniłam tym samym, że potrafię utrzymać nawyk, czyli trwam w postanowieniu noworocznym przez cały rok. Zrobiłam sobie tylko przerwę na kilka dni wakacji, bo w Polsce nie miałam za bardzo internetu. Raz był, raz nie było, więc to było dobrym pretekstem do przerwy i odpoczynku, ale jednocześnie wiedziałam, że od razu po powrocie będę kontynuowała te lajwy z domu. Teraz też przymierzam się do lajwów, tylko że wydawało mi się do wczoraj, że muszę się do nich jakoś przygotowywać. Z lekcjami hiszpańskiego było inaczej. Po prostu znajdywałam jakieś lekcje hiszpańskiego w internecie i przerabiałam dopóki mi się nie znudziły. Po paru dniach szukałam czegoś nowego i wystarczyło wpisać kilka słów w google, żeby znaleźć coś nowego do wybróbowania. Hiszpańskim nie władam zupełnie, chociaż znam dużo słów. Dopiero, jak wyjadę do Hiszpanii, sp...

Wybór pierwszego tatuażu

Obraz
 Jeżeli człowiek coś osiąga, to tylko dlatego, że się na tym skupił. Tylko na tym, bez rozpraszania się pomiędzy inne możliwości. Tylko jak robić jedną rzecz, kiedy w głowie tyle pomysłów. Z drugiej strony, skąd tyle pomysłów? Właśnie stąd, że nie skupiam się na jednym. Nie mam takiej dziedziny, w której określiłabym się jako ekspert. Tzn. znam się na paru rzeczach, ale ta ekspertyza rozłożona jest pomiędzy te główne rzeczy mniej więcej po równo. Żeby być bardzo dobrym w jednej dziedzinie zamiast prawie dobrym w kilku dziedzinach, muszę wybrać jedną i przeć uparcie do przodu w tym temacie. Musiałabym odpuścić inne rzeczy, które też lubię. Co jeśli po paru miesiącach albo nawet latach stwierdzę, że jednak wolałabym robić coś innego. Będę musiała zaczynać od początku albo brnąć dalej w stronę nie za bardzo zadawalającego zawodu. To trochę tak jak z tatuażem. Nie robię sobie tatuażu, bo co miałabym sobie wytatuować? Dzisiaj mogę myśleć, że motylek jest dobrym motywem. To znak wolności...

Zamknij oczy świadomie

 "Życie jest łatwe, kiedy masz zamknięte oczy" - podobno tak śpiewał John Lenon. Czy tu chodzi o świadomość? Tzw. ludzie obudzeni mają większą świadomość wszystkiego albo większości z wszystkiego i niby cieszą się ze swojego oświecenia i otwarcia oczu na to, czego wcześniej nie mogli zobaczyć, ale z drugiej strony świadomość powoduje, że życie może stać się trudniejsze. I tym sposobem napisałam zdanie, które dla SEO jest zdecydowanie za długie. Może to mój wiek powoduje, że nie chce mi się skracać zdań. Po prostu świadomość tego, że świat dąży do ułatwień i skrótów powoduje, że staram się pisać krótkie zdania. Może jednak nie powinnam się dostosowywać aż tak do warunków zewnętrznych, skoro piszę tego bloga dla siebie. Ewentualnie mogą go czytać osoby myślące podobnie o kierunku "rozwoju" świata. Napisałam rozwój w cudzysłowie, bo tak naprawdę kierunek postępu świata zdaje się być raczej cofaniem się w rozwoju. Nie sądzisz? To takie nowoczesne, żeby wszystko upraszcz...

Egzamin GCSE - jak się zapisać? Nie wiem.

 Mam dzisiaj chwilę od rana zanim pojadę do mechanika. Nie, nic się nie zepsuło. Po prostu robimy serwis, tzn. wymianę oleju i wymiana świec to podobno też jest serwis, bo przecież nic się jeszcze ze świecami wyraźnego nie dzieje. Ale jak mechanik mówi, że warto wymienić, to ja mu ufam i wymieniam. Będę miała przy tej okazji dużo spaceru. Jak odstawię samochód do mechanika, to nie mam jak wrócić do domu. Teoretycznie są taksówki, ale to niepotrzebny koszt, a w autobusach ja się w ogóle nie orientuje. Kiedyś chciałam wrócić autobusem, to przenieśli gdzieś przystanek z powodu remontu, a innym razem każdy kolejny przyjeżdzający autobus jechał od strony Mansfield, a nie do Mansfield. Przystanek jest na ulicy jednokierunkowej, więc w którąkolwiek stronę jedzie autobus, wjeżdża na ten sam przystanek. Jakoś tak wyszło, że trzy kolejne autobusy jechały nie w moją stronę. Dlatego dzisiaj będę sobie chodziła po wsi, w której zostawię samochód. Przejdę się do szkoły, w której prawdopodobnie p...

Zakup lodówki i czary z afirmacji

Obraz
 Przed napisaniem tego posta przeczytałam mój poprzedni wpis, tzn. przeleciałam go wzrokiem. Wyjadanie wszystkiego z lodówki brzmiało naprawdę jak depresja. Tymczasem to był mus, bo musiałam rozmrozić lodówkę. Przyszedł na to czas, bo w zamrażarce było coraz mniej miejsca przez dorastający lód. W pracy ktoś mnie zapytał, co będę robiła w wolne dni. Powiedziałam, że mam plan rozmrozić lodówkę, a on ze zdziwieniem zapytał, czy ona sama mi się nie odraża. Ja jeszcze bardziej zdziwiona stwierdziłam, że nie. Lodówka jest stara i mimo że ma tam jakiś mechanizm odprowadzania wody nie wiem dokąd, to jednak obrasta lodem. Jednak chłopak tym pytaniem dał mi do myślenia, że może faktycznie powinnam kupić nową lodówkę. On sam zaraz zaczął szukać mi na ebay nowej lodówki. Pokazał mi w przelocie jakieś naprawdę tanie lodówki i byłam przekonana, że powinnam kupić nową. W domu zajrzałam na ebay i okazało się, że te tanie lodówki są używane. Nie ma nic złego w używanych lodówkach, chętnie bym taką...

Samo się nie zrobi. A może jednak tak?

Obraz
 Wyjadam wszystko z lodówki. Teraz przyszła pora na lody, które już się rozpuszczają. Takie są najlepsze. Polewam je kawą i oprócz wygodnej konsystencji mają też super kawowy smak. Te waliniowe z tofi są trochę za słodkie, ale jakoś dam radę je wcisnąć. Przypomina to depresje: siedzenie i jedzenie lodów. Dodam jeszcze, że słucham dziesiątki fragmentów audiobooków w temacie rozwoju osobistego. Zastanawia mnie, jak to jest, że w tych książkach nie ma aż tyle prawdy, ile widziałam w nich kiedyś. Niedawno słyszałam o dolinie rozpaczy jako elemencie cyklu realizacji planu. Przy planie rocznym strasznie się lenimy na początku roku, bo wydaje nam się, że mamy jeszcze dużo czasu na działanie. Mamy wtedy dużo entuzjazmu, mimo że nie zaczynamy działania. Dlatego ten entuzjazm jest trochę nieracjonalny, później zaczynamy działać i jak już się trochę znudzimy i nie widzimy efektów to popadamy w tzw. dolinę rozpaczy. Mamy wtedy ochotę rzucić to wszystko i często rezygnujemy. Dopiero, kiedy prze...