Intymne myśli

Jak na razie rządy i nierządy maja dostęp do wszystkiego, ale nie mają dostępu do naszych myśli. Myśli wciąż mogą być intymne. Tylko po co je zbierać? Po co je dźwigać wszędzie ze sobą? Lepiej wylać gdzieś i iść dalej.

O czym myślisz? Ja dzisiaj pomyślałam, że zdecydowanie to fajny pomysł, żeby myśli wylać do bloga. Ludzie piszą o różnych rzeczach i i tak tego nikt nie czyta. Pojemność internetu jest tak wielka, że zmieści wszystkie nasze myśli i nie będziemy ich musieli nosić ze sobą.

To, co mnie dzisiaj trochę przytłacza to nadmiar pomysłów. Na szczęście ułożyłam je sobie w kolejności. Nie mogę się doczekać robienia projektu za projektem. Chodzi o te łatwe projekty, które wykonam z pomocą sztucznej inteligencji i swojej inteligencji. Ale jak na razie w pierwszej kolejności mam przed sobą program odchudzania, który idzie powoli, tzn. szedł powoli, dopóki nie zdecydowałam się na zatrudnienie wirtualnej asystentki. Jednak robiąc coś we dwie, możemy zrobić więcej i szybciej. Ta myśl mi pomaga nie przytłaczać się wizją ciężkiego wielkiego programu do zrealizowania.

Problemem są też nowe pomysły dotyczące lejka sprzedażowego. A może to zrobić tak, a może krócej, ale przecież więcej punktów styku, to przecież lepiej itp. Będę musiała sobie z tym jakoś poradzić.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czas na zwierzenia

Dokładny czas pracy

Okulary z dziurkami